| .: Świątynia Pokoju |
|
MUZEUM ŚWIĄTYNIA (NIE)POKOJU1 Na terenie Państwowego Muzeum na Majdanku, w jego północnym narożniku, tuż przy Drodze Męczenników Majdanka, stoi pod blaszanym dachem dzwon. Niby stoi przy głównej drodze, jest z niej dobrze widoczny, a jednak jest na uboczu, uboczu ludzkiego wzroku i zainteresowania. Dzwon Pokoju, gdyż taka jest jego nazwa, miał być zalążkiem czegoś większego, a mianowicie kościoła ekumenicznego - Świątyni Pokoju, która miała stanąć na terenie Majdanka. Jednak wzniosła idea budowy świątyni nie na długo połączyła ludzi, czego efektem jest do dnia dzisiejszego jedynie dzwon pod blaszanym daszkiem. A na początku wszystko układało się tak dobrze... Dnia 2.11.1981 r., podczas nabożeństwa za zmarłych i pomordowanych w obozie na Majdanku, ordynariusz lubelski - ks. prof. dr Bolesław Pylak wyraził pragnienie aby na terenie byłego KL Lublin wybudować świątynię, która stałaby się symbolem zwycięstwa miłości nad nienawiścią, pokoju nad wojną i dobra nad złem. Świątynia ta miałaby spełniać rolę kościoła wielowyznaniowego, otwartego na różne religie i wyznania, których wyznawcy zginęli na Majdanku. Jeszcze w tym samym roku, przy poparciu Towarzystwa Opieki nad Majdankiem (TOnM) i Rady Muzealnej Państwowego Muzeum na Majdanku (PMM), Kuria Lubelska podjęła starania u władz państwowych o pozwolenie na budowę świątyni-pomnika. Ich rezultatem była zgoda wojewody na budowę wydana 15.01.1982 r. Odpowiedzialnym za wzniesienie świątyni biskup mianował ks. kanonika Eugeniusza Kościółko, który miał na swoim koncie wybudowanie Kościoła-Pomnika Dzieci Zamojszczyzny w Zwierzyńcu i Kościoła-Pomnika Męczeństwa Polaków na Wschodzie w Starej Wsi. Bardzo szybko przystąpiono do prac organizacyjnych, których podstawowym celem było stworzenie założeń programowo-ideowych dla przyszłego kościoła. Dyskusje trwały około roku, zaś brali w niej udział duchowni katoliccy, przedstawiciele kościołów stowarzyszonych w Polskiej Radzie Ekumenicznej, Żydzi, muzułmanie, buddyści, członkowie PMM i TOnM oraz architekci. Program ideowy świątyni, stworzony pod przewodnictwem ks. prof. Stanisława Celestyna Napiórkowskiego, został zaprezentowany 17.01.1983 r. Po dyskusji oraz wniesieniu pewnych poprawek program ideowy został zaaprobowany. Ustalono także, iż powstający kościół zostanie nazwany - Świątynią Pokoju, zaś funkcję inwestora i administratora będzie sprawować Kuria Biskupia w Lublinie. Świątynia Pokoju miała stać się miejscem kultu dla chrześcijan, Żydów, muzułmanów, buddystów, oraz wszystkich wierzących i nie wierzących w Boga. Według założeń, centralne miejsce świątyni miała zajmować przestrzeń ekumeniczna wspólna dla wszystkich religii i wyznań, zaś siedem mniejszych części (katolicka, protestancka, prawosławna, żydowska, muzułmańska, buddyjska oraz dla niewierzących i poszukujących) połączonych z częścią główną i w zależności od potrzeb miały tworzyć z nią całość lub funkcjonować osobno. W podziemiach świątyni miały się odbywać spotkania, wykłady, projekcie filmów, konferencje oraz prezentacje wystaw. Obok świątyni planowano wznieść dom pielgrzyma, dla przybywających z całego świata pielgrzymów. Na podstawie tych podstawowych wytycznych co do kształtu świątyni Lubelski Oddział Stowarzyszenia Architektów Polskich (SARP) ogłosił ogólnopolski konkurs na opracowanie koncepcji architektonicznej Świątyni Pokoju. Na czele Sądu Konkursowego oceniającego nadesłane prace stanął prof. Tadeusz Zieliński z Akademii Sztuk Pięknych w Warszawie, zaś w gronie Honorowej Rady Sądu, jako jej przewodniczący stanął ks. bp. B. Pylak. Konkurs, na który wpłynęło 116 prac z całej Polski, rozstrzygnięto 5.06.1983 r., zaś 13.06.1983 r. wręczono nagrody. I nagrodę w wysokości 200 tys. zł przyznano zespołowi z Krakowa i to właśnie ich projekt wybrano do realizacji
II nagrody nie przyznano III nagrodę w wysokości 80 tys. zł otrzymały ex aequo dwie prace
Oprócz tego przyznano sześć wyróżnień
Po wyłonieniu projektu do realizacji, biskup ordynariusz lubelski ks. B. Pylak przystąpił do powołania Komitetu Honorowego Budowy Świątyni Pokoju. W skład około 300-osobowego komitetu weszły zarówno znane osobistości, jak i zwykli obywatele. Pierwsze nominacje otrzymali byli więźniowie Majdanka, m. in. Janina Bartosikowa z Warszawy, Tadeusz Czajka (autor znanej książki o ucieczce z Majdanka), Luba Gurdu z Izraela oraz Jerzy Pfeffer i Jan Zaprawa-Ostromęcki z USA. W skład komitetu honorowego wchodzą także m. in. Mahomed Zafrulla Kahn (były minister spraw zagranicznych Pakistanu, tłumacz Koranu); prof. dr Abdus Salam (laureat nagrody Nobla w dziedzinie fizyki - z 1979 r.); szejk Mubarat Ahmat (iman meczetu w Londynie); dr Szymon Datner przedstawiciel polskiej społeczności Żydów; doc. Caroline Szymańska z USA, dr Bohdan Rymaszewski (sekr. gen. Rady Ochrony Pomników i Męczeństwa), Edward Dziadosz (dyrektor Państwowego Muzeum na Majdanku), znani historycy - profesorowie Czesław Madajczyk, Tadeusz Mencel, Zygmunt Mańkowski i Jerzy Markiewicz, ks. bp prof. dr Adolf Nossol, ordynariusz opolski, ks. dr Stanisław Rojek, proboszcz parafii Dziesiąta, dr Zofia Wojciechowska (w czasie okupacji pomagała więźniom Majdanka) i wielu innych. 15.06.1983 r. w Państwowym Muzeum na Majdanku otwarto wystawę wszystkich prac, wtedy też pojawiły się pierwsze głosy niezadowolenia. Padały głosy przeciwne całemu przedsięwzięciu, próbowano podważyć wynik konkursu i założenia ideowe, które rzekomo były nie do przyjęcia przez Kościół katolicki. Co do trudności jakie napotykali członkowie Komitetu Budowy Świątyni, tak odniósł się ks. kanonika E. Kościółko w jednym z wywiadów:
Z czasem pewne obawy zaczęli wyrażać przedstawiciele innych wyznań. Dotyczyły one ewentualnej dominacji Kościoła rzymskokatolickiego, jednak do tego momentu nikt nie wycofał się z poparcia realizacji projektu. Jeszcze w 1983 r. otwarto konto złotówkowe i dewizowe. O Świątyni Pokoju rozpisywano się w prasie, mówiono w radiu i telewizji, zaś Krakowski oddział TOnM chciał wystąpić do Prymasa o zgodę na przeprowadzenie zbiórki pieniędzy we wszystkich kościołach w Polsce. Do ks. E. Kościółki pisano wiele listów pełnych pochwał, zaś w liście pasterskim Episkopatu Polski z grudnia 1983 r. napisano: "Niech nasza modlitwa wesprze budowę Świątyni Pokoju na Majdanku". 31.03.1984 r. zakupiono już nawet pierwsze materiały budowlane - 50 m2 drewna jodłowego. Wydawało się, że kryzys został zażegany i wszystko układa się znakomicie. 12.06.1984 r. członkowie Komitetu spotkali się z księdzem Prymasem, zaprezentowali mu makietę świątyni i przedstawili założenia. Na zakończenie wizyty Prymas wpisał się do Kroniki Budowy Świątyni: "Sprawę budowy Świątyni Pokoju polecam opiece Matki Boskiej". 15 czerwca w Radomiu odbyła się Konferencja Episkopatu Polski, na której podobno poruszono sprawę Świątyni Pokoju, zaś 18 czerwca ks. biskup B. Pylak w porozumieniu z ks. E. Kościółko zawiesił dalsze propagowanie założeń ideowych Świątyni, argumentowano to brakiem odpowiedzi ze strony Ministerstwa Kultury i Sztuki odnośnie pozwolenia na lokalizację, oraz braku pewności, iż władze wyrażą zgodę na budowę pomimo wstępnych uzgodnień.
Wszyscy zaangażowani w budowę byli zdumieni zmianą stanowiska ks. biskupa co do wzniesienia świątyni. Przedstawiciele Komitetu odnieśli wrażenie, że biskup ma związane ręce, że ktoś na górze już zadecydował. Byli więźniowie poprosili o wyjaśnienie na piśmie. Ksiądz biskup napisał, że:
Dla wielu ludzi decyzja biskupa była szokiem. Przez pewien czas myślano o kontynuacji budowy bez patronatu Kościoła katolickiego, jednak szybko ten pomysł zarzucono, gdyż obawiano się potraktowania takiego działania jako akcji wywrotowej wobec Kościoła. Tym samym projekt budowy Świątyni Pokoju stanął w miejsc... Pewien promyk nadziei przyniósł, ale nie bez zgrzytów, rok 1988 kiedy to sprowadzono z NRD 6 tonowy dzwon, na którym widniał napis - "Znak pojednania, dar od chrześcijan i Żydów". Z pomysłem ufundowania dzwonu wystąpiła w 1984 r. kuria biskupia w Magdeburgu wraz z organizacją "Akcja Znak Pokuty". Zwróciły się one z gorącym apelem do okolicznych chrześcijan i niechrześcijan o materialne wsparcie. Akcja dobrowolnych składek wyszła poza kościół i objęła spontanicznie szeroki krąg zainteresowanych, zarówno ewangelików, katolików jak i Żydów na terenie byłej NRD. W ciągu 4 lat zbiórki zebrano łącznie 200 tys. marek, z czego połowę tej kwoty przeznaczono na zakup dzwonu, zaś pozostałe pieniądze przekazano na pomoc dla biednych dzieci w Afryce. Na dzień 5.06.1988 r., kiedy to obchodzono dni kościoła ewangelickiego w Goerlitz - Dzwon Pokoju był gotowy. Dar ten przyjął biskup B. Pylak, który zwrócił się do 6 tys. zebranych na tej uroczystości z podziękowaniem:
23.05.1989 r. ofiarodawcy dostarczyli dzwon do Lublina wraz z konstrukcją niezbędną do jego zawieszenia. Dzwon, który miał być częścią przyszłej świątyni, planowano od razu umieścić na Majdanku, jednak sprzeciwili się temu Żydzi z USA, którzy twierdzili, że niepokoiłby ich umarłych. Znaleziono więc dla dzwonu tymczasowe, jednak równie godne miejsce u boku kościoła pod wezwaniem św. Maksymiliana Kolbe. Do jego poświęcenia doszło w czasie obchodów Dni Majdanka w 1989 r., a dokonał tego biskup B. Pylak. Dopiero we wrześniu 1991 r. zdecydowano się umieścić go na Majdanku gdzie stoi do dnia dzisiejszego. Obok niego postawiono kamień z tablicą: "W tym miejscu ma powstać Świątynia Pokoju jako nadzieja ludzkiego braterstwa". Dzwon stoi do dnia dzisiejszego i stać będzie nadal, jednak w miejscu "docelowym", czyli świątyni, chyba nigdy nie stanie.
______ |
|
|