.: FKL Ravensbrück
Strona główna
Aktualności
Historia obozów
Władze zwierzchnie
Obozy zagłady
Obozy
    koncentracyjne
KL Lublin (Majdanek)
   Obóz
    Założenia i budowa
    Organizacja obozu
    Obsada stanowisk
    FKL
   Podobozy
   Więźniowie
    Oznaczenia
    Funkcyjni
    Samopomoc i
      konspiracja
   Ucieczki
   Warunki bytowania
   Eksterminacja
   Grabież
   Podobozy
   Kalendarium
   Obóz NKWD
   Procesy zbrodniarzy
   Muzeum
   Galeria
   Zdjęcia archiwalne
   Zdjęcia współczesne
Biogramy
Eksperymenty
Dokumenty
Słowniczek obozowy
Filmy
Czytelnia
Autorzy
Linki
Bibliografia
Subskrypcja
Wyróżnienia
Księga gości

raz z dojściem do władzy Adolfa Hitlera, z inicjatywy Reichsfűhrera SS Heinricha Himmlera i premiera pruskiego Hermana Göringa zorganizowano pierwsze w Trzecie Rzeszy obozy koncentracyjne. Podstawą prawną osadzania w nich więźniów było rozporządzenie z 28.02.1933 r., o ochronie narodu i państwa, zawieszające wolność osobistą i zezwalające na aresztowanie oraz osadzanie bez wyroku sądowego na czas nieograniczony „wrogów państwa i narodu”. Twórcom nowego systemu zależało na odizolowaniu przeciwników politycznych a więc przede wszystkim komunistów i socjaldemokratów, tzw. asocjalnych, czyli ludzi uchylających się od pracy takich jak prostytutki, sutenerzy oraz wszystkich tych, którzy z punktu widzenia architektów III Rzeszy byli nieprzydatni: Cyganów, Żydów a także księży propagujących pacyfizm jak również idee bezinteresownej miłości i pomocy słabszym. Obozy koncentracyjne w znacznym stopniu odciążały niemieckie więzienia, które w skutek przeprowadzonych na szeroką skalę aresztowań, zwłaszcza po pożarze Reichstagu, w szybkim tempie uległy przepełnieniu. Aresztowania te nie ominęły również kobiet, które były przetrzymywane najpierw na terenie nieczynnej fabryki w miasteczku Moringen, a od grudnia 1937 r. w opuszczonym zamku Lichtenburg. Wkrótce jednak okazało się, iż więzienie to nie jest w stanie pomieścić większej liczby więźniarek, dlatego w marcu 1939 r. utworzono pierwszy i jedyny kobiecy obóz koncentracyjny Ravensbrűck (Ravensbrűck pełnił tą funkcję do momentu utworzenia oddziału kobiecego w obozie Auschwitz, tj. do marca 1942).

Widok ogólny obozu
Widok ogólny obozu

Budowa i organizacja obozu kobiecego

Frauenkonzentrationlager (FKL) Ravensbrűck. został założony w marcu 1939 r. w Meklemburgii 80 km na północny - zachód od Berlina, w kotlinie niedaleko miasteczka Fürstenberg, nad jeziorem Schwedtsee. Do jego budowy od stycznia 1939 r. wykorzystano 500 więźniów z oddalonego o 45 km obozu Sachsenhausen. Początkowo obóz miał wymiary 100 x 200 m i był otoczony 4 metrowym murem oplecionym drutem kolczastym przez który płynął prąd. Wzdłuż obozu biegła tzw „Lagerstaße”, przy której stały pomalowane na zielono baraki mieszkalne. Do 1940 r. było ich 16. Składały się one z dwóch sztub mieszczących w sumie 135 trzypiętrowych prycz, kuchni, umywalni, ubikacji, oraz pokoju blokowej. W jadalniach wzdłuż ścian umieszczone były szafki na naczynia i stoły ze stołkami (omawiany powyżej wygląd odnosi się do okresu od marca do września 1939 r.). Z budynków gospodarczych na uwagę zasługuje kuchnia oraz stojący za nią betonowy bunkier pełniący funkcję obozowego więzienia. Od 1941 roku systematycznie rozbudowywano obóz (do końca istnienia Ravensbrűck, jego obszar zwiększono trzykrotnie), dobudowano obóz męski oraz gęstą sieć podobozów z licznymi fabrykami i warsztatami, w których zatrudnione były więźniarki obozu macierzystego.
Pierwszym komendantem Ravensbrűck został SS Sturmbannfűhrer Max Koegel, który pełnił tą funkcję, aż do przeniesienia w sierpniu 1942 r. do obozu na Majdanku. Po nim stanowisko komendanta objął kierownik KL Sachsenhausen SS Hauptsturmfűhrer Fritz Suhren. W odróżnieniu od obozów męskich nadzór nad więźniarkami sprawowały nadzorczynie SS, (Aufseherinnen) należące do służby pomocniczej SS, podlegającej jednakże jurysdykcji SS. Na czele tej struktury stała główna nadzorczyni (Oberaufseherin). Podlegała ona bezpośrednio kierownikowi obozu i zgodnie z zarządzeniem miała mu „służyć radą we wszystkich sprawach dotyczących kobiet” a także zastępować w obowiązkach służbowych. Funkcję tę kolejno pełniły: Johanna Langefeld (dwukrotnie: do końca marca 1942 i od października 1942 r. do wiosny 1943 r.) Maria Mandel (kwiecień 1942 – wrzesień 1942), Anna Klein–Plaubel (grudzień 1943 – grudzień 1944) Luise Brunner (grudzień 1944 do wyzwolenia).
Głównej nadzorczyni podlegały pozostałe. Ich liczba w obozie systematycznie wzrastała, bowiem od 1942 r. Ravensbrűck stał się ośrodkiem szkoleniowym dozorczyń, skąd trafiały do innych obozów tworząc kadrę nadzorującą w oddziałach kobiecych Auschwitz – Birkenau, Majdanka oraz tworzącej się sieci podobozów.
Analogicznie jak w męskich obozach koncentracyjnych również i w Ravensbrűck istniała więźniarska struktura władzy. W początkowym okresie istnienia obozu funkcje te pełniły wyłącznie Niemki osadzone w nim za przestępstwa kryminalne. Od 1941 roku stopniowo zmieniał się układ sił i w krótkim czasie więźniarki polityczne przejęły najważniejsze stanowiska tj. blokowych, sztubowych, gońców, pisarek oraz tłumaczek.
Jak już wspomniano Ravensbrűck z racji swojego prymatu w więzieniu kobiet oraz szkolenia kadr dozorczyń, pełnił rolę obozu wzorcowego (műsterlager), toteż w pierwszym okresie funkcjonowania panował w nim odczuwany na każdym kroku iście niemiecki porządek. Widok baraków pomalowanych na zielono, przed nimi zadbanych klombów z czerwonymi krzewami szałwii, sypialnie z równo pościelonymi pryczami, sprawiał na pierwszy rzut oka wrażenie czystości i schludności. Idealny ład okupiony cierpieniami wielu więźniarek, wobec których nadgorliwe dozorczynie stosowały rozmaite represje i odpowiedzialność zbiorową.
Sytuacja zmieniła się po wybuchu wojny, gdy do obozu zaczęto masowo przywozić transporty Polek, Rosjanek oraz przedstawicielek innych okupowanych krajów. W skutek przeludnienia władze nie były w stanie utrzymać dyscypliny i istniejący dotychczas porządek uległ załamaniu. Kulminacja chaosu przypada na okres od połowy 1944 r. do momentu wyzwolenia. W tym czasie „normalna” działalność obozu została zupełnie sparaliżowana, poprzez przesuwający się front i ewakuację obozów znajdujących się na jego linii.

Budowa i organizacja obozu męskiego

By sprostać zapotrzebowaniu na nieustanną rozbudowę obozu kobiecego, hal produkcyjnych firmy Siemens oraz podobozów, w kwietniu 1941 r. wybudowano nieduży, składający się z pięciu baraków mieszkalnych oraz jednego gospodarczego, obóz męski. Tym samym kompleks ten stał się pierwszym w systemie kacetów Trzeciej Rzeszy, w którym przetrzymywano więźniów obojga płci. Organizacyjnie podlegał on komendantowi FKL i był jemu całkowicie podporządkowany. Trafiali do niego więźniowie z innych obozów tj. Flossenbürg, Dachau, Buchenwald, czy Sachsenhausen. W sumie przeszło przez niego ok. 20 tys więźniów, w 86 % należącej do kategorii więźniów politycznych. Pierwszy transport w liczbie 300 osób przywieziono z KL Dachau 8.04.1941 r. Jednorazowa liczba więźniów utrzymywała się na stałym poziomie i wynosiła 1500-2000 osób, stąd warunki bytowe pozostawały niezmienne a nawet od 1943 r. uległy pewnej poprawie, w przeciwieństwie do części kobiecej, gdzie warunki pogarszały się nieustannie. Chorych i niezdolnych do pracy wysyłano do Dachau i Bergen–Belsen, zastępowano ich zaś więźniami ze wspomnianych wyżej obozów.
Do końca 1942 r. męski obóz Ravensbrűck pełnił funkcję obozu karnego, gdzie wszystkie czynności wykonywano im laufschrit (w biegu). Dopiero w roku następnym na skutek złagodzenia ostrego kursu odnotowano polepszenie się warunków jak i zmniejszenie liczby zmarłych. Mimo to znaczącym echem odbiła się przeprowadzona 14.11.1943 r. publiczna egzekucja pięciu więźniów, zamieszanych w kradzież w komandzie „Lagerhalle”.

Budowa i organizacja podobozów

Od 1941 roku Ravensbrűck systematycznie powiększano. Ten stan spowodowany był wzrastającą liczbą więźniarek przywożonych do obozu oraz wzmagającym się zapotrzebowaniem na siłę roboczą w fabrykach i warsztatach Trzeciej Rzeszy.
System podobozów Ravensbrűck jesienią 1944 r. zajmował największą powierzchnię, gdyż do tego momentu podlegały mu niemal wszystkie podobozy dla kobiet na terenie Trzeciej Rzeszy. Wraz z podobozami męskimi ich liczba wynosiła 35. Po reorganizacji Ravensbrűck stracił na rzecz KL Sachsenhausen, Buchenwaldu, Mauthausen, Flossenbűrga ponad ½ podległych mu placówek – na początku stycznia 1945 r. było 13 większych podobozów. Niektóre jednak kompetencje jak np. wypłacanie żołdu dla nadzorczyń, czy kierowanie więźniarek do obozów i podobozów, zachowano. (Ravensbrűck, dzielił się nimi z zarządem Auschwitz i w niewielkim zakresie z obozem Bergen–Belsen).

Jugendschutzchaftlager Uckemark

Utworzony został w odległości kilometra od obozu macierzystego w lecie, na skraju jeziora Schwedtsee, jako obóz wychowawczy dla niemieckich dziewcząt. Formalnie we wszystkich sprawach służbowych podlegał komendantowi KL Ravensbrűck. Funkcję kierowniczki pełniła do 1945 r. radca kryminalny Charlotte Toberentz. Wraz z ok. 100 wychowawczyniami, będącymi urzędniczkami SS i kompanią wartowniczą z Ravensbrűck pełniły nadzór nad około 1200 wychowankami.
Stanowiły one grupę kobiet zaliczonych do kategorii: kryminalnych, aspołecznych oraz politycznych (W szerokim znaczeniu tego słowa. Zaliczono bowiem do niej także wielbicielki oficjalnie potępionej przez Trzecią Rzeszę muzyki swingowej) i podzielonych na dwie grupy (zdolne do życia we wspólnocie i niewychowane), która w założeniu władz miała zostać zresocjalizowana wbrew poglądowi o dziedziczeniu cech przestępczych. Czyniono to poprzez liczne przesłuchania oraz wywiady dotyczące sytuacji rodzinnej. Badania prowadził Instytut Biologii Kryminalnej Policji Bezpieczeństwa. W ich wyniku z 1100 więźniarek 80 odesłano do domu, 71 trafiło do Ravensbrűck, 22 „patologicznie zwyrodniałych” przesłano do zakładu leczniczo–opiekuńczego, gdzie miały zginąć w akcji 13 f 14. pozostałe skierowano do pracy w przemyśle zbrojeniowym lub zwolniono do domów. Jugendschutzchaftlager Uckemark stanowił preludium do szeroko zakrojonego po ostatecznym zwycięstwie programu, mającego na celu segregację ludności według określonych kryteriów oraz ich resocjalizację przy pomocy pracy i terroru.
Od grudnia 1944 r. obóz był systematycznie likwidowany. Od tego momentu służył jako umieralnia dla chorych, starych i niezdolnych do pracy kobiet z Ravensbrűck. Pierwszy transport ok. 1500 kobiet trafił tam 22.01.1945 r. Ogółem przebywało w nim ok. 8000 kobiet. Funkcję głównej nadzorczyni pełniła Ruth Neudeck. Obóz składał się z 5 baraków, dawnej sali gimnastycznej z betonową podłogą oraz baraku rewirowego. Nie ogrzewane baraki, łóżka bez sienników i kocy, które zabrano ok. 8 lutego, wielogodzinne apele, choroby, niedostateczne racje żywnościowe a przede wszystkim słaba kondycja więźniarek, przyczyniły się do zastraszającej liczby zgonów, jak też do rozpowszechnienia opinii o tym obozie jako o umieralni, z której najsłabsze wywożono do komory gazowej a zwłoki do krematorium.
W ciągu krótkiego okresu istnienia tego obozu (od 22. 01. – 14.04. 1945 r.) zagazowano lub uśmiercono w nim innymi sposobami ok. 5500 kobiet (Liczba nie uwzględnia ofiar egzystencji w obozie). Na skutek zbliżającego się frontu, obóz zlikwidowano ewakuując pozostałe przy życiu więźniarki do Ravensbrűck.

Warunki bytowe FKL Ravensbrűck

W historii Ravensbrűck, podobnie jak i w innych obozach koncentracyjnych, wyróżnia się cztery okresy funkcjonowania, ściśle związane z warunkami bytowymi więźniów:

1. od momentu założenia obozu, do momentu wybuchu wojny. W tym czasie liczba przebywających w obozie kobiet nie była duża, każda spała na swoim łóżku. Panował wzorowy ład i porządek. Z tego powodu nie miały miejsca epidemie, głód nie był dotkliwy.

2. od wybuchu wojny do sierpnia 1944 r. obóz napełniano więźniarkami z podbijanych kolejno państw. Konieczna była rozbudowa obozu, mimo to warunki stale się pogarszały.

3. od sierpnia 1944 r. do kwietnia 1945 r. obóz wypełniono po brzegi kobietami przywiezionymi po powstaniu warszawskim oraz ewakuowanymi więźniarkami innych obozów, do których zbliżał się front. Z powodu przepełnienia, chorób i epidemii, śmiertelność w tym czasie była bardzo wysoka. Problemy z zaopatrzeniem spowodowały powszechny głód a istniejący dotychczas porządek uległ załamaniu.

4. kwiecień 1945 r. – ewakuacja i likwidacja obozu. Okres ten zdominowany był przez akcję zacierania śladów popełnionych zbrodni jak i ewakuacje więźniarek w atmosferze ogólnego chaosu nie odgłosów zbliżającego się frontu.

Generalnie można powiedzieć, iż w Ravensbrűck warunki egzystencjalne nieustannie pogarszały się od momentu wybuchu wojny. Miało to ścisły związek z liczbą więźniarek w obozie oraz zbliżającą się linią frontu, która zaburzyła dostawy żywności. Jednakże, by omówić dokładnie to zagadnienie, należy zaznaczyć o którym okresie się mówi, gdyż istniała między nimi ogromna rozpiętość cech charakterystycznych. W pierwszym okresie więźniarki cierpiały z powodu przesadnej dyscypliny, więźniarek funkcyjnych (tzw. zielonych łat) oraz pracy ponad siły. W ostatnim okresie, gdy obóz był przepełniony o żadnej dyscyplinie nie mogło być mowy. Miejsce to wypełniły choroby, brud, głód i epidemie.
Sytuacja dramatycznie pogorszyła się na początku jesieni 1944 r. gdy z polecenia kierownictwa obozu ustawiono między blokami 24 i 26 ogromny, 50 metrowy namiot, w którym mieszkały kobiety przywiezione z powstania warszawskiego, węgierskie Żydówki oraz więźniarki ewakuowane z Auschwitz. Warunki w jakich mieszkały, urągały wszelkim zasadom higieny: 3000 kobiet spało bez przykrycia na podłodze pokrytej słomą, brak wody oraz sanitariatów przyczyniły się do niezwykle dużej śmiertelności.
Do 1941 r. dzienna porcja żywności składała się z ok. 250 g chleba, 3/4 l. zupy z jarmużu lub brukwi i kilku kartofli i kubek kawy z żołędzi. Dwa razy w tygodniu, więźniarki otrzymywały kaszę lub dodatkową porcję bulionu Knorra. W 1942 r. racje zmniejszono do 1/2 porcji zupy, 200 g chleba, oraz ilość tłuszczu w pożywieniu . W 1944 r. dzienna racja żywnościowa składała się już tylko z kubka niesłodzonej kawy, pół litra niskokalorycznej zupy w południe i wieczorem oraz ok. 200 g chleba . Kaloryczność posiłków nie przekraczała 1000 kal. na dzień.

Praca

Pracę więźniarek Ravensbrűck zatrudnionych przez Arbeitseinsatz (biuro zatrudnienia) można podzielić na:

1. pracę związana z budową i funkcjonowaniem obozu
2. pracę w warsztatach, fabrykach i rolnictwie

W początkowej fazie istnienia Ravensbrűck kobiety zatrudniano głównie przy pracach budowlanych związanych z przygotowaniem terenu, melioracjami oraz budową dróg, baraków mieszkalnych, gospodarczych osiedla mieszkaniowego dla SS oraz związanych z nimi pracach transportowo–wyładunkowych. Od momentu wybudowania obozu męskiego, większość prac budowlanych przejęli mężczyźni. Prawidłowe funkcjonowanie obozu zapewniały liczne komanda wewnętrzne: kuchnia, pralnia, szwalnia itp. Do szczególnie cennych komand, należały pracujące w gospodarstwach przyobozowych, gdyż stwarzały możliwość organizacji pożywienia zawierającego witaminy.

Od 1940 r. zapadła decyzja o wykorzystaniu więźniarek jako siły roboczej w warsztatach włókienniczych. W związku z tym powstał dziedziniec przemysłowy z halami produkcyjnymi Texledu. Zatrudnione w nich kobiety wyplatały słomiane maty, buty, dla żołnierzy walczących na froncie, dla nich także naprawiały odzież oraz przerabiano w kuśnierniach futra na czapki i rękawice. Ponadto więźniarki wytwarzały także odzież dla więźniów przebywających w innych obozach koncentracyjnych. Liczba zatrudnionych kobiet w warsztatach wahała się miedzy 3000 a 5000. Bezpośrednią kontrolę nad pracą więźniarek sprawowało SS, które konsekwentnie realizowało politykę terroru.
Od września 1942 r. ok. 3000 więźniarek pracowało także dla firmy Siemens, która na skutek licznych bombardowań straciła wiele fabryk, w skutek czego przeniosła swoją produkcję w okolice obozów koncentracyjnych, by czerpać z nich siłę roboczą. Kobiety pracowały na dwie zmiany przy produkcji mikrofonów i instrumentów pomiarowych.
Na koniec warto wspomnieć o pracach specjalnych, do których zaliczyć można wyrabianie na drutach pończoch przez starsze i niezdolne do normalnej pracy więźniarki, jak też i ofiary eksperymentów medycznych. Pracowały one w swoich barakach i do momentu uruchomienia Jugendlagru, była w obozie bardzo popularna (wiele kobiet z tej grupy zostało wysłanych do uśmiercenia w komorze gazowej). Od połowy 1941 r. w niektórych obozach męskich zaczęto tworzyć domy publiczne toteż w Ravensbrűck rozpoczęto werbowanie kobiet do pracy w tych placówkach. Nakłaniano je obietnicami skrócenia kary i zwolnieniem z obozu lub przymuszano siłą. W rzeczywistości po kilku miesiącach pracy, często chore wenerycznie lub w ciąży odsyłano z powrotem do Ravensbrűck.

Eksterminacja

Od lutego 1941 r. w Ravensbrűck wykonywano egzekucje (do końca 1942 r. niemal wyłącznie na Polkach) w związku z wyrokami, które wydały sądy doraźne zanim kobiety trafiły do obozu. Według różnych zachowanych źródeł niemieckich można ich liczbę ustalić na ok. 500 . Dokładnej liczby rozstrzelanych nie da się ustalić, wiadomo jednak, że na przełomie 1942/1943 r. zginęło 174 Polki. Egzekucje Rosjanek, głównie za sabotaż w pracy, Francuzek, za dywersję na tyłach wojsk niemieckich oraz kobiet innych narodowości, były przeprowadzane sporadycznie. Jedynie Polki rozstrzeliwano grupami. Wyroki wykonywano w czasie apelu wieczornego ok. godziny 18 z bunkra (baraku pełniącego funkcję obozowego więzienia przyp. aut.) wywożono skazane samochodem tzw. „miną”, na miejsce straceń. Pozorowano tym samym wysyłanie transportu do innego obozu. Czyniono to w celu uspokojenia pozostałych więźniarek, gdyż pierwsze egzekucje wywołały ogólne napięcie i poruszenie. Początkowo kobiety rozstrzeliwano w lesie okalającym obóz, później w szczelinie muru w pobliżu krematorium.

Krematorium
Krematorium

Ofiarami egzekucji były więźniarki polityczne z więzień Generalnej Guberni, głównie z Warszawy i Lublina, przybyłe w Sondertransportach z 23.09.1941 r. i 31.05.1942 r. oraz z miast dystryktu radomskiego (Częstochowa, Radom, Kielce, Tomaszów Mazowiecki i in.). Przeważały młode dziewczęta, lecz były i kobiety dojrzałe a nawet starsze. Szczególnym echem odbiły się egzekucje więźniarek wykorzystanych wcześniej do eksperymentów medycznych. Istniała bowiem opinia (rozpowszechniana głównie przez Niemców), że operacje doświadczalne chronią przed rozstrzelaniem. Ostatnia egzekucja, po dłuższej przerwie, odbyła się 5.01.1945 r.
Do kwietnia 1943 r. śmiertelność w Ravensbrűck można określić jako stosunkowo niewielką, to znaczy śmierć nie była uprzemysłowiona, toteż zwłoki przewożono w skrzyniach do pobliskiego Fűrstenbergu, gdzie palono je w krematorium a prochy wysyłano za odpłatą rodzinom lub zakopywano w pobliżu. Ponieważ jednak liczba zmarłych nieustannie wzrastała, zaistniała konieczność budowy krematorium w obozie. Uruchomiono je 29.04.1943 r. Początkowo zainstalowano w nim dwa piece, trzeci dobudowano w końcu 1944 r. W lecie 1944 r. zbudowano także komorę gazową w drewnianym baraku mieszczącym się przy krematorium, służącym wcześniej jako skład materiałów budowlanych. Liczba ofiar jednorazowo prawdopodobnie wynosiła 150–180 osób. Komora gazowa jak i krematorium działały aż do końca istnienia obozu nieustannie zwiększając liczbę uśmiercanych i palonych ofiar.
W listopadzie 1941 r. oraz w styczniu 1942 r. w ramach akcji 14 f 13 wyselekcjonowano z Ravensbrűck 1600 kobiet do ośrodka leczniczo–opiekuńczego w Beernburg-Saale, gdzie uśmiercono je w komorach gazowych. Wyselekcjonowane kobiety wysyłano w tym samym celu także do podobnego zakładu w Hartheim-Lintz oraz do obozu na Majdanku, gdzie wskutek wycieńczenia oraz warunków bytowych, w większości zmarły „śmiercią naturalną”.

Eksperymenty

To zagadnienie zostało omówione w innym miejscu. (Patrz eksperymenty w FKL Ravensbrűck)

Ewakuacja i wyzwolenie obozu

Okres od sierpnia 1944 r. do momentu wyzwolenia Ravensbrűck charakteryzował się załamaniem panującego dotychczas porządku, wynikającym przede wszystkim z powiększającej się liczby więźniarek i zbliżającego się frontu. Z tego tez powodu władze obozowe, świadome nieuchronnie zbliżającej się klęski, rozpoczęły akcję zacierania śladów swojej działalności polegającą w pierwszej kolejności na usuwaniu świadków wydarzeń. Chore i niezdolne do pracy kobiety wysyłano na śmierć do Uckemarku oraz komory gazowej, która działała na najwyższych obrotach. Akcję eksterminacyjną prowadzili specjaliści w tej dziedzinie, przybyli do Ravensbrűck po ewakuacji Auschwitz, gdzie prowadzili tą samą działalność: szef tamtejszego krematorium Otto Moll, specjalista od selekcji, kierownik obozu męskiego w Birkenau Johann Schwarzhuber oraz wieloletni komendant KL Auschwitz Rudolf Hoess. Więźniarki, które mogły pracować, przenoszono do licznych podobozów lub odsyłano do pracy przymusowej na roli.
W marcu 1945 r. władze rozpoczęły akcję niszczenia dokumentacji obozowej. Część dokumentów wywieziono do Malchow jak też w nieznanym kierunku (Większość jednak zniszczono w obozie). Chroniąc majątek niemieckich firm wywieziono także maszyny z przyobozowych warsztatów. W tym tez czasie prowadzono ostatnie pertraktacje z Niemcami oraz Szwedzkim Czerwonym Krzyżem w sprawie udzielenia pomocy kobietom znajdującym się za drutami Ravensbrűck. Odbywały się one głównie przez pośrednictwo hr. Franciszka Bernadotte’a. Na skutek rozmów z początkiem kwietnia 1945 r. wywieziono autokarami z obozu ok. 400 więźniarek, zaś między 22 a 27 kwietnia 7 400 kolejnych. Przewieziono je do Szwecji i Danii, gdzie otoczone opieką lekarską powracały do zdrowia.
Ostatnie tygodnie należały do najcięższych w historii istnienia Ravensbrűck. Chaos spowodowany zbliżającym się frontem spowodował braki w dostawach żywności. Zmieniająca się liczba więźniarek oraz nie wydawanie paczek jeszcze pogłębiał ten stan, powodując dotkliwy głód i śmierć wielu kobiet. Ponieważ nie powiodły się próby przekonania komendanta obozu Suchrena, by przekazał nad nim władzę Międzynarodowemu Czerwonemu Krzyżowi, który opiekowałby się więźniarkami do momentu wyzwolenia, podobnie jak w innych obozach koncentracyjnych – realizując rozkaz Himmlera, w dniach 24 - 28.04.1945 r. wysłał on w marszach ewakuacyjnych, zwanymi „marszami śmierci”, wszystkie mogące o własnych siłach kobiety na północny zachód. W sumie około 20 000. Ostatni członkowie załogi SS opuścili Ravensbrűck 29 kwietnia niszcząc kanalizację i elektryczność. 30 kwietnia do obozu wkroczyli Rosjanie 49 forpoczty 2 frontu białoruskiego, 1 maja wkroczyło regularne wojsko wyzwalając ok. 2000 dzieci, chorych i starych więźniarek, które nie były zdolne do marszu.
Według najnowszych ustaleń w Ravensbrűck zginęło ok. 28 tysięcy więźniów.

Agnieszka "Federalna" Fedorowicz

- - - - - - - - - - - -
<-powrót | w górę

© Copyright Szycha (2004-2013)